niedziela, Listopad 18

Konflikt interesów zamiast solidaryzmu spółdzielczego

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

SM Mokotów

Andrzej Rogiński

Co powoduje, że w wielu spółdzielniach mieszkaniowych członkowie są skłóceni?  Pierwszą przyczyną jest brak bądź niedostatek jawności.

– 10 marca 2017 r. złożyliśmy żądanie zwołania zebrania spółdzielców naszego osiedla. Zebrania takiego nie było od wielu lat. 31 marca 2017 r. ówczesna kierowniczka osiedla poinformowała wnioskodawcę, że złożyła formalny wniosek do Rady Osiedla o ustalenie terminu zebrania – mówi Jan Stępniewski z osiedla Domaniewska II Spółdzielni Mieszkaniowej „Mokotów” i pokazuje pismo opatrzone kilkudziesięcioma podpisami – 14 grudnia 2017 r. ponowiliśmy wniosek. Skierowaliśmy go do prezesa Spółdzielni, kierownika Administracji Osiedla – pełnomocnika Zarządu i do Rady Osiedla za pośrednictwem Administracji Osiedla. Tym razem wnieśliśmy o odwołanie członków Rady Osiedla. Uzasadniliśmy to brakiem informowania o wydatkach oraz uchwałą Rady Osiedla z 2013 r. o wydzieleniu osiedla ze Spółdzielni bez wiedzy mieszkańców.

Par. 10 ust. 1 Regulaminu Rady Osiedla: „Rada Osiedla składa roczne sprawozdanie ze swojej działalności oraz o sposobie realizacji postulatów i wniosków zgłaszanych na zebraniach Rady Osiedla i zebraniach mieszkańców na corocznym zebraniu członków”.

– Rada Osiedla Dąbrowskiego wyklucza możliwość corocznego obowiązkowego zebrania mieszkańców osiedla – mówi spółdzielca z tego osiedla (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). Od 2007 r. obowiązuje ewidencjonowanie wpływów i wydatków funduszu remontowego w poszczególnych nieruchomościach. Rada Nadzorcza i Rada Osiedla odmawiają udostępnienia informacji.

Informacje na stronie internetowej o Spółdzielni i o poszczególnych osiedlach pomijają tak wiele informacji, że ich przydatność dla członków Spółdzielni jest znikoma.

Drugą przyczyną ostrych sporów są próby załatwiania spraw jakiejś grupy kosztem ogółu spółdzielców.

Cztery osiedla SM „Mokotów” zamierzają wydzielić się ze Spółdzielni-matki w odrębne spółdzielnie. Inicjatorzy uważają, że wszystkie lokale użytkowe znajdujące się na obszarze ich osiedla powinny należeć do nowo tworzonej spółdzielni. A przecież  wszystkie obiekty i lokale użytkowe są własnością ogółu członków całej spółdzielni.

Skoro spółdzielcy z któregokolwiek budynku, zespołu budynków bądź osiedla chcą założyć nową spółdzielnię, to należy przyjąć ich wolę. Ale jeśli chcą to zrobić kosztem innych, to nie może być na to zgody. Opinię tę sąd podzielił 31 lipca 2014 r.

Wpływy uzyskane z wynajmu lokali użytkowych należących do całej Spółdzielni oraz wpływy z reklam umieszczanych na obiektach należących do całej Spółdzielni należą do wszystkich członków. A więc osiedle nie może ich zatrzymywać dla siebie. Jedyne, co się mu należy, to pokrycie kosztów obsługi.

Art. 405 Kodeksu cywilnego: „Kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby nie było to możliwe, do zwrotu jej wartości”.

SM „Mokotów” tworzy około 7 tys. członków, a na osiedlu „Dąbrowskiego” mieszka ich nieco ponad tysiąc. To, że większość lokali użytkowych znajduje się w części osiedli, nie uprawnia do odebrania własności ogółowi członków.

Spory przeniosły się do sądu.

Mój rozmówca z osiedla Domaniewska (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) przypomniał, że w 2014 r. cząstkowe Zebranie Walne w osiedlu Domaniewska nie przyjęło projektu uchwały o wydzieleniu w odrębną spółdzielnię. Ale uchwały o wydzieleniu tego osiedla podjęły zebrania cząstkowe innych osiedli.

W sprawie rejestracji nowej spółdzielni „Domaniewska” wpłynął wniosek do KRS. A równocześnie toczą się dwie sprawy w sądzie. Pierwsza o zastąpieniu orzeczeniem sądu uchwał Walnego z 2014 r. Okazało się bowiem, że do momentu rozpoczęcia ostatniej części Zebrania Walnego minęło więcej niż zakreślone prawem 90 dni. Druga sprawa toczy się o nieważność uchwał dotyczących wydzielenia się osiedli.

W 2017 r. spółdzielca złożył wniosek do sądu o zabezpieczenie roszczeń majątkowych z majątku Spółdzielni w przypadku wydzielenia się osiedli. Sąd uznał to roszczenie.

– Członkowie organów nowej spółdzielni wydzielającej się z SM „Mokotów”, którzy jednocześnie są członkami Rady Nadzorczej SM „Mokotów” oraz ci, którzy do niej kandydują, wchodzą w konflikt interesów – wyjaśnia inny rozmówca (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). – W procesie rozliczania majątku wspólnego pomiędzy spółdzielnią-matką a spółdzielnią-córką nie można równocześnie reprezentować obu stron.

– Komisja skrutacyjna stwierdziła, że na cząstkowym Zebraniu Walnym w osiedlu „Dąbrowskiego” oddano więcej głosów niż wydano mandatów – mówi kolejny rozmówca. Na innych zebraniach też wystąpiły rozmaite nieprawidłowości formalne przy podejmowaniu uchwał.

Kilku moich rozmówców wskazało na sposób funkcjonowania Rady Nadzorczej. Oto zbyt wielu członków Rady przedkłada interes osiedli nad interes wszystkich spółdzielców. Mniejszość w Radzie nie może doprosić się o ujawnienie majątku wspólnego Spółdzielni. Rada Nadzorcza nie obradowała w trakcie kadencji łącznie przez pół roku, komisja rewizyjna przez 8 miesięcy, a komisja inwestycyjno-techniczna przez półtora roku. Nie uchwalono planu rzeczowo-finansowego na 2017 r. więc funkcjonowało prowizorium budżetowe.

Większość moich licznych rozmówców zastrzegało swoje nazwiska do wiadomości redakcji. Wynika to z uzasadnionych obaw o rozsiewanie nieprawdziwych informacji i o uprzykrzanie życia w osiedlu.

Udostępnij

About Author

Comments are closed.