niedziela, Sierpień 9

Zarzut prokuratora powoduje odejście burmistrza

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Andrzej Rogiński

W czwartek, 21 marca 2019 r. Krzysztof Czubaszek, burmistrz Dzielnicy Śródmieście oddał się do dyspozycji Rady Dzielnicy w związku z zarzutami jakie postawił mu prokurator.

Uczynił to w związku z informacjami dotyczącymi postępowania prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie, dotyczącego wydanej 14 grudnia 2017 r. decyzji administracyjnej Burmistrza określającej wysokość podatku od nieruchomości położonej przy ul. Łazienkowskiej 3 w Warszawie oraz wyegzekwowania tej należności przez organ podatkowy. Mowa o podatku za 2012 rok, który miała zapłacić Legia SA. Burmistrz wyjaśnił, że gdyby tego nie uczynił w grudniu 2017 r. to zobowiązanie podatkowe przedawniłoby się. Naraziłoby to Miasto Stołeczne Warszawa na kilkumilionową stratę.

W piątek, 22 marca Krzysztof Czubaszek złożył rezygnację z funkcji Burmistrza Dzielnicy. Oznacza to, że Rada Dzielnicy zbierze się w celu odwołania całego Zarządu Dzielnicy albowiem dymisja burmistrza pociąga za sobą dymisję pozostałych członków zarządu.

26 marca 2019 r. burmistrz Krzysztof Czubaszek złożył poniższe oświadczenie, które rzuca nieco światła na sprawę.

Oświadczenie

„Zdaniem moich obrońców sprawa najpewniej zakończy się uniewinnieniem lub nawet umorzeniem postępowania. Doświadczenie moich obrońców nakazuje ponadto przyjąć, że jest to typowa sprawa o wymiarze przede wszystkim politycznym – tym bardziej, że władze Legii S.A. publicznie dają do zrozumienia, że nawet dla nich decyzje procesowe Prokuratury Okręgowej w Warszawie są zaskakujące.

 Z informacji przekazanych mi przez mec. Aleksandrę Więch-Barchan i mec. Marka Małeckiego wynika, że Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie w dniu 21 marca 2019 r. podjął decyzję o zwróceniu Prokuraturze aktu oskarżenia. Jak stwierdzają obrońcy: – Decyzja Sądu o zwrocie aktu oskarżenia do Prokuratury może oznaczać, że Prokuratura działała w nadzwyczajnym pośpiechu, a przez to popełniła błędy, które wykluczają możliwość rozpoznania sprawy przez Sąd. Oznacza to również, że obecnie Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie nie prowadzi sprawy z udziałem Krzysztofa Czubaszka.

 Idąc tokiem rozumowania prokuratury, można dojść do wniosku, że w sytuacji, w której sąd uniewinni osobę od zarzutów postawionych jej przez prokuraturę, na zarzut przekroczenia uprawnień lub poświadczenia nieprawdy naraża się sam prokurator. Takie rozumowanie w wymiarze ogólnopolskim może oznaczać kompletny paraliż administracji państwowej i samorządowej, bo urzędnicy będą obawiać się podpisywania decyzji, które są kontrowersyjne, nawet jeśli te decyzje mają na celu ochronę dóbr mieszkańców lub finansów publicznych.”

 W piątek, 29 marca o godz. 17.00 Rada Dzielnicy rozpatrzy rezygnację Krzysztofa Czubaszka. Skoro złożył dymisję to Radzie nie pozostaje nic innego jak przyjąć dymisję czyli odwołać. Na Radzie Dzielnicy spoczywa obowiązek powołania Zarządu. Nie spodziewam się umorzenia sprawy przez prokuraturę przed piątkiem. Ponadto Krzysztof Czubaszek, jako człowiek honorowy, skoro postanowił ustąpić  to będzie trwał w tym postanowieniu.

Komentarz

Krzysztof Czubaszek nie schował głowy w piasek skoro został mu – jako burmistrzowi – postawiony zarzut przez prokuratora. Obojętnie czy winny czy niewinny z godnością ustąpił z funkcji. Ale jego decyzja podatkowa nie została podjęta w jakimś jego prywatnym interesie lecz w interesie ogółu mieszkańców Warszawy. Jeśli podatnik nie zgadza się to zwraca się do sądu administracyjnego o rozstrzygnięcie. Co ma do tego prokurator?

Jaką ochronę posiadają urzędnicy samorządowi przy podejmowaniu decyzji administracyjnych? Czy od teraz będą działali pod presją potencjalnych zarzutów prokuratorskich?

W Warszawie samorząd znajduje się w politycznych rękach Platformy Obywatelskiej. Natomiast w rękach PiS jest funkcja Prokuratora  Generalnego.  Ten zaś polityk sprawuje nadzór na prokuratorami a także podejmuje decyzje kadrowe. PiS w znacznym stopniu kontroluje też sądy. Ta sytuacja skłania do przypuszczeń co się może dziać pomiędzy dwiema partiami politycznymi. Na granicy niemożliwości jest udowodnienie czy aparat państwa był czy też nie był wykorzystany do walki politycznej. Skoro można wysuwać takie przypuszczenie to znaczy, że w funkcjonowaniu państwa istnieje poważna nieprawidłowość.

Andrzej Rogiński

Udostępnij

About Author