piątek, Grudzień 6

Muzy Domu Sztuki

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Andrzej Rogiński

W 2019 roku mija 35 lat niezwykle aktywnej działalności  Domu Sztuki na Ursynowie.  To właśnie w  tej spółdzielczej placówce kulturalnej warszawiacy oglądali prapremierowe projekcje  „E.T” Stevena Spielberga, spotkali się z piosenkarka Earthą Kitt – amerykańską piosenkarką, aktorami „Niewolników  Isaury” – Lucelią Santos i Rubensem De Falco czy „Powrotu do Edenu” – Rebeccą Gilling. Do hitów należy zaliczyć pierwsze pokazy gier komputerowych, funkcjonowanie Teatru Za Dalekiego oraz cykl „W starym kinie” prowadzony przez Stanisława Janickiego.

Umiejętność zarządzania

Jeśli ktokolwiek myśli, że wystarczą pieniądze by pozyskać dla publiczności znakomite nazwiska to myli się poważnie. Pieniądze od zawsze dawały spółdzielnie mieszkaniowe, początkowo SBM „Ursynów” a następnie SMB „Jary”. Dom Sztuki mocno też wspiera od lat ursynowska władza samorządowa. Ale zawsze były i są to złotówki dawane oszczędnie z myślą, że dobra kadra ma sobie radzić. I kolejni dyrektorzy radzili sobie świetnie. Wymieniam ich w kolejności sprawowania funkcji: Urszula Janowska (mama Roberta Janowskiego), Maciej Klimczak, Alina Wawrzyniak, Zygmunt Górczyński, Halina Kalińska, Dariusz Sitterle. Teraz dyrektorem jest Andrzej Bukowiecki, który 22 listopada 2019 r., podczas uroczystości jubileuszu 35-lecia Domu Sztuki podziękował pracownikom: Jagodzie Janowicz, Beacie Nazaruk, Andrzejowi Klawikowskiemu, Romanowi Lewkowiczowi, Krzysztofowi Borowskiemu, Mirosławowi Lelonkiewiczowi oraz Hannie Kowalczyk (Klb seniora) i Rafałowi Rajewskiemu (Modelarnia Lotnicza).

Któregoś listopadowego popołudnia wpadłem do Domu Sztuki by wypożyczyć film i zobaczyłem na piętrze blisko 30 osób w milczeniu siedzących przy stołach. Niektórzy czytali książki bądź gazety, wielu zaglądało do smartfona. – Co oni tu robią? – zapytałem Andrzeja Bukowieckiego: – W naszej czytelni czekają na rozpoczęcie swoich zajęć. Innym razem w holu kilkadziesiąt osób w gwarze siedziało na krzesłach. Okazało się, że czekali w kolejce po bezpłatne wejściówki, ufundowane przez ursynowski ratusz, na kolejny wieczór kabaretowy z cyklu „Marek Majewski i jego goście”. Każdego dnia odbywają się rozmaite zajęcia. Funkcjonują także dwie filie: Modelarnia Lotnicza przy u. Służby Polsce 1  i Klub Seniora przy ul. Pięciolinii 10.

Początek dobrego

Na początku 1982 r. naukowcy z SGGW, którymi kierował prof. Adam Ginbert-Gebert uzyskali 1538 wywiadów ankietowych od głównych lokatorów czterech osiedli: Jary, Stokłosy, Imielin, Na Skraju.  87 proc. ankietowanych stwierdziło brak placówek kulturalnych. Większość z nich odczuwała brak kina, ponad połowa brak teatru. W tym czasie działało 8 klubów mieszkańców i Dom Rodzinny w wolno stojącym pawilonie przy ul. Koński Jar. W SBM „Ursynów” tylko w 1983 r. wydano na działalność społeczno-wychowawczą 21 mln zł. Łączna kwota dotacji z urzędu miasta wyniosła 1,5 mln zł. Sama adaptacja, aranżacja, wyposażenie Domu Sztuki, kosztowały 24,5 mln zł.

Dom Sztuki w dużej mierze powstał dzięki silnej woli Stanisława Olszewskiego, pierwszego prezesa SBM „Ursynów”, oraz Urszuli Janowskiej, która była organizatorem i pierwszym dyrektorem tej placówki (uprzednio kierowała klubem Dom Rodzinny przy ul. Koński Jar) i Jerzemu Trunkwalterowi, organizatorowi kina, którym następnie kierował. Pomagał mu, a następnie przejął kierownictwo kina Andrzej Bukowiecki, którego zasługą są wielorakie działania z zakresu upowszechniania sztuki filmowej. Został za to uhonorowany Nagrodą Południa.

„Stojąc na balkonie najwyższego piętra bloku przy ul. Koński Jar 2, obserwowałem budowę, a następnie przez dziesięć lat działalność Domu Sztuki. Cieszyłem się, że sala Domu Sztuki wypełniała się, kiedy pokazywałem swoje filmy „Baryton”, „Jezioro Bodeńskie” – wspominał Janusz Zaorski.

„Dom Sztuki” otworzył swoje podwoje 29 lutego 1984 r. Wtedy znajdował się w zasobach ówczesnej wielkiej Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej „Ursynów”. Henryk Talar w języku japońskim zapowiedział recital pianistki Rinko Kobayashi. Przybyli obejrzeli wystawę fotograficzną aktów przygotowana przez Andrzeja Krynickiego. Oraz film „Lata dwudzieste, lata trzydzieste” w reżyserii Janusza Rzeszewskiego. Zachwycił występ Zespołu Tańca Ludowego „Jaromiry”, prowadzonego przez choreografów Danutę i Jarosława wojciechowskich. Zespół ten był chlubą Ursynowa i wizytówką Domu Sztuki.

Zachowałem w archiwum program na marzec 1984 r. Przewidywał m.in.: 2 marca Kabaret „Pod Egidą”. Stanisław Zygmunt i Krzysztof Piasecki w programie autorskim „Pan tu mieszka” w sali widowisko-teatralnej o godz. 18.00 i 21.00; 8 marca spotkanie z psychologiem Zuzanną Celmer. Po projekcji filmu „Sprawa Kramerów”: dyskusja nt. umiejętności życia w rodzinie o godz. 20.00 w sali kominkowej; 15 marca Zespół Tańca Ludowego „Jaromiry” działający przy SBM „Ursynów”;  26 marca recital Elżbiety Wojnowskiej z cyklu „Artyści zamieszkali na Ursynowie – mieszkańcom Ursynowa”. Pierwszymi filmami, wyświetlanymi w kinie Domu sztuki były „Muppety jadą do Hollywood” i „Cały ten zgiełk”.

Isaura, Gilling, Ibis, Osiecka, Młynarski

Wydarzeniem stała się w maju 1985 r. konferencja prasowa Lucelii Santos i Rubensa De Falco – odtwórców głównych ról brazylijskiego serialu „Niewolnica Isaura”. Serial ten sięgnął niedoścignionych do dziś szczytów oglądalności. We wtorki wieczorem średnia oglądalność wynosiła 81 %, czasami dochodziła nawet do 92 %. Wiadomość o konferencji ujawniła jedna z gazet i budynek został tłumnie otoczony. Wielu łowców autografów odeszła z niczym gdyż ochrona gwiazd nie zgodziła się na bezpośredni kontakt z tak dużą liczba osób. Mój mąż Jerzy Trunkwalter (wtedy szef kina w Domu Sztuki) był w Brazylii i kupił ten serial. Został zresztą za to zbesztany przez ówczesne władze – powiedziała  „Gazecie Wyborczej” Urszula Janowska, ówczesna dyrektor.

Natomiast łowcy autografów zdobyli je od Rebecca’y Gilling, znanej z serialu „Powrót do Edenu”. Podobnie udało się przy okazji konferencji prasowej Earty Kitt, amerykańskiej piosenkarki.

Andrzej Ibis Wróblewski zorganizował w Domu Sztuki imprezę kabaretową ZABA’87 czyli zaśpiewy Autorskiej Ballady Aktualnej. Udział wzięli m.in. Agnieszka Osiecka i Wojciech Młynarski. Ibis miał swój udział w pozyskaniu Haliny Czerny-Stefańskiej, która dała swój recital fortepianowy.

Teatr Za Daleki

W latach 80. ursynowianie jeździli do miasta czyli do Warszawy. Komunikacja była fatalna, metro ruszyło dopiero w 1995 r. Skoro widzom było za daleko dojechać to powstała myśl by na Ursynów przyjeżdżali aktorzy. Z inicjatywy Ursynowsko-Natolińskiego Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego jesienią 1986 r. został więc powołany Teatr Za Daleki. Inicjatywa spotkała się z przychylnością SBM „Ursynów”. Kierownictwo artystyczne Teatru objął Zbigniew Zapasiewicz. 12 listopada został wystawiony „Apetyt na czereśnie” Agnieszki Osieckiej w reżyserii Leny Szurmiej. Grali Olga Sawicka i Krzysztof Kolberger. Pojawił się stały repertuar Teatru Za Dalekiego. Cztery pierwsze sezony przyniosły premiery: „Sami ze wszystkimi” ze Zbigniewem Zapasiewiczem i Barbarą Wrzesińską, „Kochany kłamca” z Małgorzatą Niemirska i Markiem Walczewskim, „Kochanek” z Anna majcher i Markiem Kondratem, „Edith i Marlena” z Olgą Sawicką i Ewą Decówną.

Poczynając od 1997 r. Teatr Za Daleki  przyjął postać sceny impresaryjnej, która pozyskiwała spektakle z całej Polski. W okresie dyrektorowania Dariusza Sitterle nastąpiło odrodzenie Teatru za dalekiego. Pojawiły się także spektakle przygotowywanie dla najmłodszych, bajki wywoływały żywą reakcję dzieci.

„Jary” gospodarzem

Zmiana ustroju politycznego i pojawienie się gospodarki rynkowej  sprzyjały rozpadowi dużych spółdzielni mieszkaniowych SBM „Ursynów” i SBM „Natolin” na kilkanaście mniejszych. Partie polityczne doprowadziły do takiego porządku prawnego, który nie tylko nie zobowiązywał spółdzielni do prowadzenia działalności kulturalnej, ale wręcz je do tego zniechęcał. Dom Sztuki w latach 1991-1992 został przekazany międzyspółdzielczej spółce KEN, której głównym zadaniem było wywożenie śmieci. Spółka ta nie zdołała oprzeć się konkurentom posiadającym znaczne zasoby i doświadczenie i zakończyła działalność.  Placówkę uchroniła od zagłady SMB „Jary” zgadzając się na przejęcie nieruchomości.

Film

Pierwszym kierownikiem kina był wspomniany już Jerzy Trukwalter. Współpracował z nim Andrzej Bukowiecki, który kontynuuje swoją pasję filmem. Oto jego wspomnienie: – Na pokazach swoich filmów, niekiedy premierowych, bywali w nim Andrzej Wajda, Krzysztof Zanussi, Agnieszka Holland, Jerzy Skolimowski, Wojciech Marczewski, Kazimierz Karabasz, Marcel Łoziński, Piotr Dumała. W latach 1990 i 1992 kino uczestniczyło w międzynarodowym przeglądach filmowych „Konfrontacje”. W roku 1995 samo zorganizowało Festiwal Filmów Szwedzkich. Od jedenastu lat odbywa się tu Seminarium Filmowe dla Maturzystów. Od sześciu – przegląd „Z Krakowa na Ursynów”, prezentujący dorobek krakowskich festiwali krótkiego metrażu. Jedną z najważniejszych nowych inicjatyw programowych Domu Sztuki jest cykl „Kino Dokumentu”. Gdy w marcu 2002 roku, w szóstą rocznicę śmierci Krzysztofa Kieślowskiego, zorganizowano przegląd jego dokumentów, jeden seans nie pomieścił wszystkich chętnych.

Za kolejne cenne innowacje należy uznać zaproszenie do stałej współpracy studenckiego Dyskusyjnego Klubu Filmowego Socjologów Pod Spodem z Uniwersytetu Warszawskiego oraz wyjście naprzeciw młodym filmowcom niezależnym (offowym), poszukującym miejsc, w których mogliby publicznie prezentować swoją twórczość.

Dom Sztuki sprzedawał karnety, w cenie miesięcznej 150 zł, na projekcje w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego. Posiadam egzemplarze karnetów na takie filmy jak: „Być albo nie być”, Przesłuchanie w sprawie gwałtu”, „Zdziczenie Franza Bluma’, „Amok”, „Śmiertelna pułapka”, „Elektryczny jeździec”.

Po otwarciu na Ursynowie wielosalowego „Multikina” kino Domu Sztuki zaproponowało program alternatywny i zwróciło się z programem dla szkól oraz sięgnęło po filmy dokumentalne. W 2001 r., z inicjatywy Radosława Wojdana i Andrzeja Bukowieckiego powstało Kino Dokumentu. Poczynając od lutego 2009 r. repertuar został rozszerzony o o cykl „W starym kinie”. Dotychczas odbyło się 91 projekcji polskich filmów archiwalnych, poprzedzanych wprowadzeniem Stanisława Janickiego.

Gwiazdozbiór

W publikacji „Gwiazdozbiór Domu Sztuki” w gazecie „Jary” Andrzej Bukowiecki  zwrócił uwagę na inne niż wymieniłem elementy programowe.  „Estrada Domu Sztuki rozbrzmiewała głosami Urszuli Dudziak, Haliny Kunickiej, Maryli Rodowicz, Hanny Banaszak, Ewy Bem, Alicji Majewskiej, Edyty Geppert, Anny Marii Jopek, Krzysztofa Krawczyka, Zbigniewa Wodeckiego, Wojciecha Młynarskiego, Andrzeja Rosiewicza, Kuby Sienkiewicza, Andrzeja Sikorowskiego… Grały na niej popularne zespoły młodzieżowe, m.in. Oddział Zamknięty i Wilki. Owacje na stojąco dla artystów nie należały do rzadkości.

Publiczność Domu Sztuki z sentymentem wspomina brawurowe, przezabawne występy polskiej ekstraklasy kabaretowej: Jana Pietrzaka, Krzysztofa Daukszewicza, Jerzego Kryszaka, kabaretów Elita, Paka, Potem, Po Żarcie i Kabaretu Moralnego Niepokoju.

W ostatnich latach do wydarzeń estradowych można zaliczyć, obok konkretnych koncertów czy recitali, zaistnienie Sceny Folkowej Domu Sztuki, na której odbywają się koncerty muzyki etnicznej z cyklu „Bliżej Świata”, jak również comiesięczne koncerty pod hasłem „Tam, gdzie gra muzyka”, przeznaczone dla najmłodszych melomanów.”

Pomysłodawcą i prowadzącym koncerty był Dariusz Sitterle. Poszczególne koncerty dotyczyły wybranego gatunku muzycznego lub tańcom i muzyce danego regionu Polski czy świata. Przedstawiana była konstrukcja instrumentów muzycznych a młodzi słuchacze byli zapraszani na estradę gdzie próbowali gry na instrumentach.

Warto też wspomnieć o organizowanych od 1994 roku „Spotkaniach z książką”. Z czytelnikami swoich utworów spotkali się m.in. ksiądz Jan Twardowski, Jerzy Bralczyk, Stefan Bratkowski, Jacek Żakowski, Andrzej Ibis-Wróblewski, Krystyna Janda, Jacek Santorski, Katarzyna Kolenda-Zaleska, Maciej Orłoś, Jerzy Pilch.

Za całokształt 35-letynich dokonań Dom sztuki w maju br. otrzymał Nagrodę Południa.

22 listopada 2019 r. Andrzej Bukowiecki usłyszał miłe a zarazem zasłużone dobre słowa podziękowań od Bartosza Dominiaka, zastępcy burmistrza Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy oraz od Marka Mieszanowskiego, zastępcy prezesa SMB „Jary”. Zaproszeni obejrzeli przedpremierowy obraz „Tajemnica Henriego Picka” w reżyserii Remi Bazancona.

Okolicznościowe spotkanie odbyło się na piętrze w Galerii DS. Były wspomnienia, tort  i wspaniała atmosfera z udziałem większości byłych dyrektorów, Jerzego Janickiego i innych przyjaciół, w tym mieszkańców osiedla Jary.

Fot. Andrzej Rogiński

Udostępnij

About Author