piątek, Maj 29

Wolontariat w Meksyku

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

AIESEC jest to największa, międzynarodowa organizacja studencka na świecie, która współpracuje między innymi z ONZ. Zajmująca się głównie organizacją międzynarodowych wolontariatów w celu popularyzowania poznawania nowych kultur, zwiększenia tolerancji dla innych nacji oraz promowania proaktywnych działań.

Wolontariusze ze Szkoły Głównej Handlowej przygotowali artykuły na temat swoich podróży i przeżyć między innymi na Sri Lance, na Mauritiusie, w Albanii czy w Meksyku. Dzisiaj publikujemy pierwszy materiał nadesłany przez studentów.

W 2018 roku wyjechałam na 6-tygodniowy wolontariat do Meksyku, zorganizowany przez organizację AIESEC Warszawa SGH.

Pracując z dziećmi i młodzieżą realizowałam dziesiąty cel zrównoważonego rozwoju – mniej nierówności. Przez pierwsze dwa tygodnie przygotowywałyśmy z drugą koleżanką z Polski młodzież, rówieśników do egzaminu z angielskiego, który pozwoliłby im pójść na studia, co nie jest oczywiste, jak w Polsce, po ukończeniu szkoły średniej.

Już w pierwszych dniach zauważyłam, jak niewiele możliwości rozwoju jest dla młodych w Meksyku, a jak bardzo chłonęli oni każde nasze słowa. Na zajęciach chciałyśmy im pokazać, że oni też mogą podróżować, mogą pracować, mieć własne hobby i przy tym wszystkim uczyć się. Po tygodniu uczniowie z większą śmiałością nawiązywali z nami rozmowy, spędzali czas między zajęciami, spontanicznie tańczyli i bawili się jak równi sobie. To były te momenty, z których jestem dumna, bo wiem, jaka trudna, przykra, ale piękna historia kryła się za każdym z nich.

Następne 4 tygodnie spędziłam bawiąc się na półkoloniach organizowanych przez tę szkołę. Oprócz uczestnictwie w grach, miałam swoją grupkę dzieci 4-6 lat, które uczyłam angielskiego, a one mnie hiszpańskiego. Po nauce miałam dziennie ok. półtorej godziny na własne pomysły.

Pamiętam dokładnie dni, kiedy rozmawialiśmy o naszych marzeniach i zobaczyłam, że dzieci między 4 a 14 r.ż. chcą studiować, wyjeżdżać, rozwijać się, mieć rodzinę czy np. zostać kardiologiem. Innego dnia rozmawialiśmy o tolerancji i problemach na świecie, które działy się w tamtej chwili. Tyle uścisków, podziękowań i wymownych spojrzeń dziecka nie da się zapomnieć.

Najcenniejszym jednak wspomnieniem był dzień, kiedy zaprosiłam zaznajomionych wolontariuszy z całego świata, by opowiedzieli o sobie, spędzili czas z dziećmi i uczniami. To był 1 VIII 2018, rocznica wybuchu powstania warszawskiego. Wtedy to po krótkiej lekcji historii Polski ustaliliśmy solidarnie o 10 (w Polsce godz. 17) w okręgu, by przeżyć solidarnie minutę ciszy. Do tej pory słyszę, że zmieniłam czyjeś spojrzenie lub dałam nadzieję i chęci do pracy nad sobą i stawiania wyższych celów. Dzięki takim momentom zrozumiałam, że nie ważne, gdzie się urodziliśmy, kim jesteśmy, co osiągnęliśmy – jesteśmy tak samo ważni dla świata.

Michalina Liszewska

Zdjęcia robiła autorka i jej znajomi poznani w Meksyku. Link do naszej strony AISEC SGH z wolontariatami by potencjalni zainteresowani mogli się dowiedzieć o nich czegoś więcej:

https://aiesec.org/opportunity/1225345?fbclid=IwAR1LRh5LCUQaDVRoKzmiWhpIXul_9fSxaXM3hK_noLyKwkalmThO3puBug0

 

Udostępnij

About Author