piątek, Sierpień 7

Od płyty do spotkania z Papieżem JP II

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Rok 2020 jest Rokiem Świętego Jana Pawła II. Natomiast 18 maja przypadają urodziny Papieża Jana Pawła II. Nadarza się więc szczególna okazja, by wspomnieć o kultowej już płycie „Divide Amorem” z bogatej dyskografii DANUTY STANKIEWICZ. W nowych realiach politycznych był to pierwszy wydany  album z tematyką religijną i dedykowany Ojcu Świętemu Janowi Pawłowi II. Po raz pierwszy „Południu” artystka opowiada o swoim papieskim projekcie i zdradza, że była pierwszą piosenkarką z kraju nad Wisłą, która płytę „Divide Amorem” osobiście wręczyła JP II.

– 29 lat temu nagrałaś płytę „Divide Amorem Inter Nos” czyli „Dzielmy miłość między nas”, którą zadedykowałaś Ojcu Świętemu. Mogłabyś opowiedzieć o tym projekcie?

– Miło, że o tym pamiętałaś, zwłaszcza, że rok 2020 jest Rokiem Świętego Jana Pawła II. Materiał na tę płytę przygotowywałam blisko cztery lata. Był to jeden z ważniejszych i zarazem bardzo osobistych projektów artystycznych, gdyż powstawał w okresie dla mnie szczególnym: z niecierpliwością oczekiwałam narodzin wymarzonej córki Weroniki. Może nie uwierzysz, ale nagrywanie albumu kończyłam dosłownie na kilka dni przed jej przyjściem na świat! Byłam tak podekscytowana i naładowana ogromną dawką pozytywnej energii, jak chyba nigdy wcześniej. Już sama świadomość, że tworzę coś z myślą dla pierwszego w historii Kościoła Papieża Polaka  uskrzydlało mnie. W tamtym czasie miałam nawet wrażenie, że z Ojcem Świętym łączy mnie jakaś… metafizyczna więź. Płyta zawierała łącznie dziesięć utworów, w tym osiem premierowych napisanych specjalnie dla mnie przez grono współczesnych polskich kompozytorów: „Ludzi nie mijaj”, „Nasz czas jest smutkiem”, „Brzemię nadziei”, „Psalm dziękczynny”, „Dzieci świata”, „Miastu i światu”, „Nadejdzie świt” i „Divide Amorem”. Pozostałe dwie to popularne i do dzisiaj śpiewane „Czarna Madonno” oraz „Barka”, ulubiona piosenka Ojca Świętego.

– Ledwie ujrzał światło dzienne Twój debiutancki album „Wernisaż”, utrzymany w nastrojowo-refleksyjnym klimacie i w popowych rytmach, a tu nagle kolejna płyta i… szok! Stankiewicz  zaczęła dryfować po oceanie muzyki sakralnej. Co spowodowało, że zdecydowałaś się na tego typu repertuar? 

– Dobre pytanie! (śmiech). A tak poważnie. Geneza płyty tak naprawdę sięga drugiej połowy lat 70-tych, kiedy to Karol Wojtyła z Wadowic został wybrany na Papieża. Dla nas, Polaków, był to powód do radości i dumy, że po raz pierwszy w historii Kościoła na jego czele stanął nasz Rodak. Pamiętam, że ogromnie wrażenie zrobiło na mnie pierwsze przemówienie JP II, skierowane do wszystkich narodów świata. Wtedy postanowiłam, że muszę coś zrobić dla Ojca Świętego. I tak w mojej głowie zrodził się pomysł na płytę „Divide Amorem Inter Nos”. Nagrałam ją w studiu fonograficznym Winicjusza Chrósta w Sulejówku. Dodam, że była to druga w mojej dyskografii płyta winylowa i jednocześnie pierwsza płyta w powojennej historii Polski o tematyce religijnej. Projekt od samego początku wspierał kardynał Józef Glemp i ks. Wiesław Aleksander Niewęgłowski, ówczesny duszpasterz środowisk twórczych.

– Co w tym pierwszym orędziu JP II „chwyciło” Ciebie za serce, że aż zaowocowało nagraniem płyty Jemu dedykowanej?

– Ojciec Święty zaimponował mi swoją nietuzinkową i silną osobowością. Głosił  prawdy aktualne do dzisiaj, w których główną rolę przypisywał jednostce człowieczeństwa i prawom człowieka. Jego nauki właśnie o prawach człowieka, wolności religijnej, godności ludzkiej i sprawiedliwości społecznej wywarły na mnie ogromne znaczenie. Myślę, że wtedy też zaczęłam inaczej postrzegać otaczający świat i „przewartościowałam” dotychczasowe wartości. Zrozumiałam, że miarą człowieczeństwa jest nasze zachowanie wobec tych biedniejszych i słabszych, czy potrafimy się zdobyć na przyjazny gest i uśmiech wobec nich. Ważne, co człowiek nosi w sercu, jaki stosunek ma do siebie i do innych. Empatia i estyma są bardzo potrzebne w dzisiejszym zmaterializowanym świecie. Dzięki Ojcu Świętemu nauczyłam się cieszyć się z małych i pozornie błahych rzeczy, z każdej sekundy życia, bo przecież nic nie jest nam dane na zawsze, jesteśmy tylko gośćmi na tej Ziemi.

– Wspomniałaś, że podczas pracy nad płytą „Divide Amorem” odczuwałaś metafizyczną więź z JP II. Mogłabyś to bardziej plastycznie opisać?

– Ilekroć wchodziłam do studia miałam nieodparte wrażenie, że jest też w nim Ojciec Święty. Czułam jego obecność, jego pozytywną energię, radość i akceptację. W powietrzu unosiła się jakaś tajemnicza aura. Przeszło mi nawet przez myśl, że JP II sprawuje pieczę nad realizacją tego projektu. Naprawdę trudno mi to wyrazić słowami. Nawet teraz, gdy o tym rozmawiamy, udziela mi się tamten nastrój i błogi wręcz spokój. I mam wrażenie, jakby Ojciec Święty przysłuchiwał się naszej rozmowie. Pracując nad albumem „Divide Amorem” często „rozmawiałam” w swojej wyobraźni z Ojcem Świętym. Nie wiem czy wiesz, ale Jan Paweł II był niedoszłym aktorem. Swój pierwszy teatr założył jeszcze w czasach młodzieńczych i brał udział w jego przedstawieniach, pisał też wiersze… Papież podróżnik i w dodatku artystyczna dusza. Może właśnie to zamiłowanie do sztuki naszego Papieża-Polaka sprawiło, że między nami zrodziła się wówczas taka metafizyczna więź?

– Płytę „Divide Amorem” nie tylko dedykowałaś Papieżowi JP II, ale i jako pierwsza polska piosenkarka miałaś okazję osobiście mu ją wręczyć…

– Było to niezapomniane przeżycie! W środku nocy możesz mnie obudzić i spytać o datę pierwszego spotkania z Ojcem Świętym, a ja jednym tchem wyrecytuję: 8 czerwca 1991 rok, godzina 20.40. Tego dnia Jan Paweł II podczas swojej pielgrzymki do ukochanej Ojczyzny spotkał się w Teatrze Wielkim w Warszawie ze środowiskiem twórczym. Oczekiwałam na spotkanie z Ojcem Świętym stojąc w długiej kolejce obok nieżyjącego już Jerzego Waldorffa. Im bliżej było, tym bardziej nie mogłam w to uwierzyć i coraz większą miałam tremę. Tyle emocji to chyba przed żadnym koncertem nie miałam! (śmiech). Punktualnie o godzinie 20.40 znalazłam się u boku Ojca Świętego. Na jego twarzy malowało się już zmęczenie, ale wciąż się uśmiechał. Pamiętam jego serdeczny uścisk dłoni. Z wypiekami na twarzy wręczyłam mu swoją płytę „Divide Amorem” i wyszeptałam, że nagrywałam ją oczekując na narodziny córki. JP II powiedział mi wtedy: „Błogosławię panią i pani córkę”. Niesamowite uczucie usłyszeć takie słowa bezpośrednio od Papieża.

Rozmawiała: Anna Tomasik

Foto ze zbiorów prywatnych artystki

Piosenek Danuty Stankiewicz z płyty „Divide Amorem” można posłuchać na youtube:

https://www.youtube.com/watch?v=8lChC7lfZxc

https://www.youtube.com/watch?v=wG77GamwoRM

https://www.youtube.com/watch?v=o6M1M5yTuh4

https://www.youtube.com/watch?v=S73mR5v8beg

https://www.youtube.com/watch?v=RfY-ViehbwM

https://www.youtube.com/watch?v=ETMXR_3W2Go

https://www.youtube.com/watch?v=iTj1luFr8DE

https://www.youtube.com/watch?v=W9lWXj1v_Og

https://www.youtube.com/watch?v=IjHosiOGmgU

https://www.youtube.com/watch?v=CIF-aJl-1ww

Udostępnij

About Author