niedziela, Sierpień 9

Co zrobić by państwo było dla obywatela?

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Andrzej Rogiński

Moim zdaniem państwo polskie źle służy swoim obywatelom. Dwie zwalczające się partie mogłyby dalej walczyć ze sobą, ale niestety ich walka źle wpływa na stan państwa a co za tym idzie nie służy obywatelom.

Straciłem wiarę w państwo prawa. Skoro premier nie opublikował orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego to znaczy, że postawił się ponad tym Trybunałem. Czyli władza wykonawcza zniosła władzę sądowniczą. W całej tej sprawie Prezydent nie stanął w obronie konstytucji, przestał być jej strażnikiem. Minister Sprawiedliwości jednocześnie jest Prokuratorem Generalnym więc ma wpływ na prokuratorów. Ponadto tenże pan jest członkiem Krajowej Rady Sądownictwa więc ma wpływ na kadrę sędziowską. Niczego nie zrobił by sądy nie były zawalone sprawami a wokandy nie ciągnęły się zbyt długo. Ale ma władzę wykonawczą. W dodatku sam siebie kontroluje ponieważ jest posłem.

Nie bez winy są wszystkie partie polityczne. To one posiadają bierne prawo wyborcze do Sejmu bo kierownictwa partii tworząc listy wyborcze decydują kto ma być ich posłem. Ta partia, która dzięki liczbie posłów, zdobędzie większość stworzy rząd. W rządzie zasiadają posłowie a to znaczy, że Sejm nie sprawuje kontroli nad władzą wykonawczą. Rząd pragnąc obejścia procedury uchwalania ustaw przygotowuje ich treść a następnie to nie rząd lecz grupa wyznaczonych posłów składa projekt do laski marszałkowskiej. A zatem rząd stawia się ponad władzę wykonawczą.

Wykazywanie w czym zawinił PiS a w czym PO jest bezproduktywne. Biją się stosując ciosy poniżej pasa po to by było o nich głośno, by pozyskiwać elektorat, by wyłudzić głosy w urnie wyborczej dla podtrzymania bądź zdobycia władzy. Znowu wróciliśmy do stanu sprzed lat polegającego na tym, że „rząd rządzi a partia kieruje”. Kiedyś była jedna partia a teraz są dwie ze swoimi biurami politycznymi i komitetami centralnymi. Rządzący w danej kadencji podporządkowują sobie telewizję i radio, które w funkcji informacyjnej przestały służyć obywatelom przedkładając interes partyjny.

Kiedyś lider jednej z tych partii powiedział, że w sytuacji gdy w rękach jednego obozu politycznego znajduje się Sejm, Senat, Trybunał i media jest niedobrze z demokracją. Teraz w rękach jednego obozu politycznego, ale w gruncie rzeczy w rzekach jednego biura politycznego jest także sądownictwo i prokuratura. Niektórym tak się w głowach pomieszało, że nazwali kilku eksponentów ewangelistami. Zbliżają się do władzy absolutnej a więc z gruntu niedemokratycznej. Ale nie mają cienia szansy na przyznanie sobie boskich przymiotów. Bóg jest wieczny a człowiek śmiertelny, partie przemijające.

Naczelne organy państwa, o czym wyżej napisałem, nie działają jak trzeba. Zlikwidowany został trójpodział władzy. Władza ustawodawcza, wykonawca i sądownicza jest w jednych rzekach. Obywatele nie posiadają biernego prawa wyborczego. Partie żyją z podatków obywateli i nie rozliczają się z tych pieniędzy przed obywatelami. Czy ktokolwiek widział księgę przychodów i rozchodów partii? Gospodarka też się psuje i to od czasu sprzed pandemii. Złotówka ma coraz mniejszą siłę nabywczą, rosną ceny w sklepach i usług, osłabła wobec dolara i euro. Pieniądze, które obywatele trzymają w banku wciąż tracą na wartości. Wystarczy porównać oprocentowanie i inflację. Czy państwo przeciwdziała? W końcu poprzedniej kadencji Sejmu powiadomiłem posłów wszystkich partii parlamentarnych o wyciekających miliardach, wskazałem dlaczego i gdzie tak się dzieje. Co zrobili posłowie? Nic.

Zawiodłem się na państwie. Takiego państwa jakie jest w tej chwili nie chcę. Trzeba to zmienić. Do wszystkich partii politycznych należy raptem jeden procent posiadaczy czynnego prawa wyborczego. Słabo jest także w samorządzie. Oto w Radzie Warszawy są wyłącznie partyjni. Czy taka rada reprezentuje 1 procent obywateli czy 100 procent? To trzeba zmieniać.

Póki co mamy taką sytuacją polityczną: Sejm, rząd i Prezydent są w rękach jednej partii a Senat tylko troszeczkę w rękach jej przeciwników.  Gdyby Prezydent i Senat znalazły się w jednych rękach a Sejm i rząd w drugich to partie grały by w dwa ognie, pilnując się wzajemnie. To na najbliższy czas. Ale monowładza nie jest i nie będzie przyjazna obywatelom. Konieczne jest przywrócenie władzy obywatelom, konieczne jest położenie kresu partiokracji. Jedynie wspólne działanie obywateli przyniesie oczekiwany efekt. Leży to w interesie wszystkich Polaków, tych bezpartyjnych a także partyjnych.

Udostępnij

About Author