Mniej spalin z tunelu POW - czy nam się uda?

Napisane przez  Antoni Pomianowski

W ubiegłym tygodniu Wojewoda Mazowiecki zakończył zbieranie uwag do nowej decyzji środowiskowej na budowę Południowej Obwodnicy Warszawy (POW). Jest to dokument, który będzie zawierał najważniejsze wytyczne dla inwestora w zakresie szeroko pojętego oddziaływania na środowisko - nie tylko naturalne, ale także społeczne. Mieszkańcy Ursynowa wyraźnie domagają się takich rozwiązań, które ograniczą ilość spalin trafiających z tunelu na naszą dzielnicę. Czy uda nam się wywalczyć czystsze powietrze na Ursynowie?

Choć budowa już ruszyła, jest ona prowadzona w systemie „projektuj i buduj” [ten kto buduje ten projektuje – przyp. red.], co oznacza, że szczegółowe projekty budowlane i decyzje je zatwierdzające są uzyskiwane już w trakcie prowadzenia prac. Przy inwestycji takiej skali, przed udzieleniem zezwolenia na realizację inwestycji drogowej (odpowiednik pozwolenia na budowę) inwestor jest zobowiązany do sporządzenia raportu środowiskowego, opisującego wpływ inwestycji na otoczenie. Co prawda taki raport dla budowy POW już kiedyś powstał, jednak wykonawca zaktualizował go w pierwszej połowie roku i przekazał do rozpatrzenia Wojewodzie i Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ). Obowiązkowym etapem w takim postępowaniu jest „udział społeczeństwa" czyli właśnie zakończone niedawno konsultacje.

Kwestia zanieczyszczeń powietrza płynących z tunelu od miesięcy wzbudza emocje mieszkańców. Warto przypomnieć, że na Ursynowie będą umieszczone dwie wielkie wyrzutnie z których będą się wydobywały wszystkie spaliny wydostające się z aut przemierzających ponad dwukilometrowy odcinek tunelu. Ciężko się więc dziwić, że ursynowianie są pełni obaw i domagają się wdrożenia rozwiązań ograniczających ilość szkodliwych substancji trafiających do ursynowskiego powietrza. W tej sprawie do Wojewody trafiło prawie 4 tysiące zgłoszeń, m.in. za sprawą stworzonego przez nas internetowego formularza (www.spaliny.pow.info.pl).

Rozwiązanie, jakie pierwsze przychodzi do głowy, to oczywiście montaż urządzeń oczyszczających powietrze na wyrzutniach spalin. Choć inwestor jeszcze cztery lata temu je obiecywał, w ostatnich planach uznał, że są niepotrzebne, deklarując jedynie pozostawienie stosownej przestrzeni na ich montaż w przyszłości. Takie instalacje funkcjonują w różnych miejscach na świecie, z różną skutecznością. Faktycznie, nie wszędzie ich montaż okazał się być uzasadniony, jednak w niewielu przypadkach mamy do czynienia z tunelami biegnącymi przez sam środek gęsto zaludnionej dzielnicy mieszkaniowej. Co więcej, koszt takich urządzeń w skali całej inwestycji byłby niewielki, więc czy nie warto zadbać w ten sposób o zdrowie obecnych i przyszłych mieszkańców Ursynowa? Z pewnością łatwiej (i taniej) je będzie zainstalować już na etapie budowy, zamiast robić to w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Nie jest to jednak jedyne rozwiązanie, jakie może zmniejszyć ilość spalin wydobywających się z tunelu POW. Silniki generują najwięcej zanieczyszczeń podczas niejednostajnej jazdy, przy ciągłym hamowaniu i przyspieszaniu. W pewnym stopniu ograniczy to organizacja ruchu na węzłach. Dla przypomnienia: wyjeżdżając z tunelu nie będzie można zjechać na pierwszym węźle, opuszczenie obwodnicy będzie możliwe dopiero na węźle Przyczółkowa dla aut jadących z zachodu i węźle Puławska dla pojazdów z przeciwnego kierunku. W ten sposób pod ziemią nie będzie potrzeby zmieniania pasów czy zwalniania przed zjazdem. Ponadto, zasadne byłoby wprowadzenie rozwiązań wymuszających równomierną jazdę w tunelu, jak chociażby radar odcinkowy na początku i na końcu, egzekwujący przestrzeganie ograniczenia prędkości.

Czy starania mieszkańców o czystsze powietrze na Ursynowie będą skuteczne? Tego dowiemy się już niedługo, gdy RDOŚ wyda ostateczną środowiskową, a Wojewoda - zezwolenie na realizację inwestycji drogowej. Jednak nawet jeśli będą one nie po myśli mieszkańców, to nie będzie to oznaczało kompletnego pogrzebania szans na ograniczenie ilości spalin z tunelu. Opisane wyżej rozwiązania nie wymagają istotnych zmian projektowych i mogą być wprowadzone nawet w sytuacji, gdy inwestor nie będzie do tego zobligowany. Dlatego do skutku powinniśmy naciskać na GDKKiA, aby wzięła pod uwagę zdrowie ursynowian, które jest przecież wartością nadrzędną wobec nieznacznych oszczędności finansowych na budowie.

Nasze stowarzyszenie będzie z pewnością dalej działało w tej sprawie, a także - tak jak dotychczas - informowało na bieżąco mieszkańców o wszystkich istotnych sprawach związanych z budową POW. Wszystkich zainteresowanych zachęcam do kontaktu: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Antoni Pomianowski
Prezes Inicjatywy Mieszkańców Ursynowa