Apel do Prezydenta Olszewskiego

Napisane przez  Bogdan Żmijewski

Jeśli chce się Pan kompetentnie wypowiadać o ostatniej nowelizacji ustawy o ochronie przyrody i ochronie zabytków, szczególnie w kwestii usuwania roślin z terenów wpisanych do rejestru zabytków, to zalecam Panu i współpracownikom (konserwatorowi zabytków) przeczytanie ustawy z tak zwanym zrozumieniem.

Odnosząc się do Pańskich wypowiedzi prasowych informuję, że nie jest prawdą, że nowelizacją ustawy o ochronie przyrody zdjęto ochronę drzew w miastach. Jest wręcz odwrotnie, bo teraz drzewa, nie tylko w miastach, można chronić przed usunięciem zapisem w planie miejscowym, do czego dotychczas nie było podstawy prawnej. Proszę więc robić dobre plany miejscowe, w tym chroniące zieleń i nie narzekać.

Nie jest też prawdą, że po zmianie ustawy nie ma ochrony drzew na terenach zabytkowych. Obowiązują bowiem na tych terenach takie same zasady prawne w kontekście ochrony środowiska, jak na innych terenach. Ustawodawca zmieniając ustawę wyszedł bowiem z założenia, że trudno uznać, żeby drzewo było zabytkowe, skoro nie jest wytworem człowieka, tylko natury. Ustawa o ochronie zabytków mówi bowiem o zabytkach w kontekście wytworu działalności człowieka, a nie natury. A jeśli chce się chronić drzewo o dużych wartościach, to uznaje się je za pomnik przyrody.

Zwracam uwagę, że szczególną niedoróbką dotychczasowej ustawy było obejmowanie ochroną na terenach zabytkowych drzew owocowych, często w wieku od kilku do kilkudziesięciu lat. Dobrze, że tę głupotę zniesiono celem umożliwienia normalnego gospodarowania w ogrodzie, w tym wymiany drzew starych i chorych nie rodzących owoców.

Słusznym jest, żeby o usuwaniu drzew w aspekcie ochrony środowiska wypowiadał się organ właściwy – merytorycznie przygotowany tj. wójt, burmistrz, prezydent, bo jego urząd jest wyposażony w odpowiednie służby, a nie konserwator zabytków, który się na tym nie zna. Dlatego zmieniono ustawę. Nie ma też powodów by konserwator naliczał kary i ustalał nasadzenia zamienne, tak jak ustawowo czyni to burmistrz, bo byłoby to pokrywanie się kompetencji.

Szkoda, że nie doczytał Pan w ustawie, że konserwatorowi zabytków pozostawiono ustawowe prawo wyrażania stanowiska, co do usuwania drzew z terenów zabytkowych. Nie doczytał Pan również innych spraw w ustawie. W istocie nie wiem, dlaczego jest Pan tak zaniepokojony ryzykiem wycinki drzew w warszawskich parkach miejskich po nowelizacji ustawy zezwalającej na wycinki, skoro są to parki pod pańską jurysdykcją właścicielską z upoważnienia pani Prezydent. I niech Pan da spokój prywatnym parkom. Właściciele zadbają o nie sami, a Pan niech zadba o miejskie.

Bogdan Żmijewski

Blowjob