niedziela, 27 listopad 2016 18:43

Wolność

Napisane przez  Bogdan Żmijewski

Niektórzy stawiają tezę, że człowiek jest sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem. Ma wolną wolę. Niby racja, lecz każdy powinien być odpowiedzialny za to, co robi, i za innych. Zatem to oznacza, że nie jest w pełni wolny. Bo wolność nie jest bezwzględna. Człowiek ma oczywiście możliwość – prawo wyboru, ale to nie oznacza „róbta co chceta”. Wolność to też odpowiedzialność.

Niektórzy mówią „moje ciało, więc mogę z nim robić co chcę” Czy rzeczywiście? Jeśli tak, to czy człowiek ma też prawo do samobójstwa, czy żądania eutanazji. Prawo nie pozwala na takie żądanie obywatela i ma to szerokie uzasadnienie społeczne. Człowiek jest bowiem również obywatelem, członkiem społeczeństwa. Społeczeństwo łoży na niego w różnej formie. Wychowuje, uczy, chroni, dba o zdrowie, a to wszystko od poczęcia aż do śmierci. Czasem też dba o jego poczęcie, a nawet pamięć o nim po śmierci.

Społeczeństwo dba o obywatela, choć może niewystarczająco, ale i oczekuje rewanżu w stosownych zachowaniach społecznych. Żyjemy bowiem też dzięki innym i dla innych. Jednym z oczekiwanych zachowań prospołecznych jest prokreacja. To jest zachowanie nie tylko chronione prawem, ale i niepisany obowiązek wobec innych, oczywiście jeśli siły i zdrowie na to pozwalają. Ten społeczny obowiązek nie powinien oznaczać bezwzględnego przymusu. Społeczeństwo bowiem nie może wymagać zbyt daleko idącego heroizmu w poświęceniu swojego życia dla innego życia. Społeczeństwo może tego jedynie oczekiwać, lecz wtedy powinno udzielać stosownego wsparcia w tym heroizmie. Nie tylko w zakresie finansowym, bo również ważna jest akceptacja społeczna i często zwykłe ludzkie wsparcie.

W naszym społeczeństwie jest deficyt takiego wsparcia, zatem nie dziwią protesty na skutek obaw przed ograniczeniem wolności w sprawach prokreacji.

Są one jednak umiejętnie i ponad miarę podsycane przez tych, którzy dotychczas nie widzieli problemu heroizmu wszystkich matek, a szczególnie samotnych, zgwałconych lub posiadających dzieci wymagające szczególnej opieki. Sprawa stała się elementem walki politycznej. Mam wrażenie graniczące z pewnością, że nie o kobiety i ich potomstwo w niej chodzi.

Sprawa wolności obywatelskiej ma w istocie szerszy wymiar społeczny i rozciąga się na wszelkie zachowania społeczne, które tworzą naszą egzystencję. To jest kwestia sporu pomiędzy zindywidualizowanym konsumpcjonizmem a ideologią życia dla innych i z innymi.

Bogdan Żmijewski

Blowjob