niedziela, 22 styczeń 2017 21:46

Las Vegas a’la Wyborcza

Napisane przez  Bogdan Żmijewski

Pamiętam, jak niedawno Tomasz Urzykowski, dziennikarz „Gazety Stołecznej” – warszawskiego dodatku „Gazety Wyborczej” - grzmiał w publikacji prasowej i groził palcem na bilbordach, że będzie zwalczał tych, co chcą deprecjonować zabytki, umieszczając na nich lub blisko nich reklamy, a szczególnie wielkoformatowe.

Wyszło śmiesznie, bo widziałem bilbordy z jego podobizną i powyższymi groźbami zasłaniające zabytkowy budynek Muzeum Niepodległości, czy Kościół Garnizonowy przy ul. Czerniakowskiej. Bilbordy te postawiła tam firma AMS – spółka-córka Agory - wydawcy „Gazety Wyborczej”.

Gdy wytknąłem to „Gazecie Wyborczej”, to plansze z Tomaszem Urzykowskim zniknęły, ale same bilbordy zostały. Na tym się jednak nie skończyło. Firma ta ostatnio postanowiła uaktywnić się na rynku bilbordowym, zabiegając o kolejne realizacje, a nawet starając się zagwarantować możliwość realizacji bilbordów w nowo uchwalanych planach miejscowych. W tym celu złożyła uwagi do wyłożonego projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obszaru Ronda Wiatraczna cz. II, tj. tam, gdzie jest zlokalizowany kompleks zabytkowych budynków byłego Wydziału Weterynarii SGGW. Obecnie znajduje się tam siedziba Symfonii Varsovia, ma być rewitalizowana i rozbudowana z udziałem środków z Unii Europejskiej. Firma AMS, składając uwagi, zażądała dopuszczenia w planie megabilbordów, które by miały powierzchnię 18 m kw., a nie 3 m kw. jak w projekcie planu i wysokość 10 m, a nie 4,5 m jak w planie.

AMS zażądał wykreślenia przepisów, by reklamy nie zasłaniały pomników, latarni, drzew oraz by zwiększyć dwukrotnie powierzchnię reklam na kioskach i wiatach przystankowych (dzierżawionych przez AMS). AMS zawnioskował też, by dopuścić tablice i urządzenia reklamowe o zmiennej ekspozycji elektronicznej (migające).

Plan dopuszcza reklamy tylko na terenach ulic i placów, lecz AMS zażądał, by można było reklamami obwiesić wszystkie tereny i budynki. Wychodzi na to, że Agora chce z Warszawy zrobić Las Vegas.

Panie Tomaszu Urzykowski, gdzie Pan jesteś? Dlaczego Pan nie protestuje? 

Bogdan Żmijewski