niedziela, 21 maj 2017 10:06

Śpiewająca rodzina na majówce

Napisane przez 

20 maja w amfiteatrze przy ul. Bacha na Mokotowie (wysiadamy na stacji metra Wałbrzyska) Spółdzielnia Mieszkaniowa „Służew Nad Dolinką” organizuje doroczną Majówkę. Warto na nią przyjść, gdyż będzie wiele atrakcji, w tym koncertów, konkursów dla dzieci i młodzieży. Mocnym punktem programu będzie występ niezwykłej Śpiewającej Rodziny Kaczmarków. Występ ten rozpocznie się o godzinie 18.00.

Osoby, które uczestniczyły w obchodach XXX –lecia działalności Przychodni Lekarskiej przy ul. Sonaty 6d, wysłuchały koncertu Śpiewającej Rodziny Kaczmarków. Niezwykłością tej Rodziny jest to, że wszyscy (cała piątka) obdarzeni są pięknymi, operowymi głosami. Iwona Kaczmarek (mama) sopran liryczny, Piotr Kaczmarek (tata) tenor dramatyczny, Wojtek Kaczmarek syn (18 lat) bas baryton i Adam Kaczmarek syn (14 lat) tenor. Córka Ania (16 lat) posiada przepiękny głos, ale postanowiła na razie nie śpiewać. Adam i Wojtek pokazali się szerokiej publiczności w październiku 2016 r. w telewizyjnym programie „Mam talent”, odnosząc niekwestionowany sukces, choć nie przeszli do finału.

Poniżej to co powiedzieli czytelnikom „Południa”.

Wojtek: Muzyka towarzyszy nam od urodzenia i odgrywa w naszym życiu ogromną rolę.

Słuchanie śpiewu rodziców i dziadków od najwcześniejszych dziecięcych lat sprawiło, że w sposób naturalny zrodziła się w nas miłość do muzyki. My się jej nie lękamy, my ją kochamy, zawsze i wszędzie, tak jak nasi dziadkowie i rodzice.

Adam: Muzyka, którą śpiewamy jest bardzo bliska naszemu sercu, pokazuje nasz charakter, jest swoistą legitymacją nas samych.

Nasi rodzice są zawodowymi znanymi śpiewakami operowymi związanymi z filharmonią przede wszystkim łódzką. Koncertują na terenie całej Polski i nie tylko. Koncertujemy przede wszystkim razem z rodzicami, ale i sami. Bardzo często śpiewamy również np. z mistrzem Bogusławem Morką, czy światowej sławy tenorem Kałudowem Kałudi, czy z Panią Anną Dytry. Bez względu na warunki, w jakich śpiewam i z kim śpiewam, zawsze dbam o to, by nawiązać kontakt z odbiorcą, zaś stres, jaki się rodzi, dodaje mi tylko energii. Jak dotąd publiczność nas nie zawodzi i zawsze nagradza nas gromkimi brawami, co oczywiście bardzo mnie i brata mobilizuje. A rodzice są z tego bardzo dumni.

Wojtek: Rodzice niczego nam nie narzucają. Ba, nawet nie zmuszali nas do śpiewu. Chcą, byśmy sami dostrzegali swoje błędy i próbowali je wyeliminować. Dobór repertuaru i jego interpretacja należą do nas. Słuchamy odpowiednich nagrań, ale nie chcemy naśladować wybranego wykonawcy. Mamy dobre warunki wokalne, ale pamięć, wymowa czy oddech wciąż muszą być ćwiczone. Dlatego tata często mówi o nas ,,naturszczyki”.

Adam: Mistrz Bogusław Morka na koncertach mówi również o mnie polski Enrico Caruso czy Robertino Loretti. Jest to oczywiście dla mnie wielki, naprawdę wielki zaszczyt być porównywany do tak znanych i wielkiej sławy śpiewaków. Jedno jest pewne: tak samo jak oni i ja zaczynam, ale mój brat również. Śpiewamy, śpiewamy i śpiewamy. Mamy rzeczywiście z Wojtkiem piękne głosy. Ten dar otrzymany z „GÓRY” i od naszych kochanych rodziców i przekazujemy naszym widzom, co sprawia (jak sądzimy) nie tylko nam wielką radość.

Piotr (tata): Rodzina ( zespół) śpiewa piosenki najbardziej znanych i lubianych operetek i musicali, światowe przeboje gwiazd estrady, muzykę filmową, pieśni patriotyczne, włoskie, hiszpańskie oraz koncerty specjalne - okazjonalne i świąteczne. Konfiguracja i repertuar może być każdorazowo dostosowany do rodzaju koncertu. Przeciętny koncert trwa od 30 do 120 minut. Chłopcy kochają scenę. Tu czują się w swoim żywiole. Jesteśmy ogromnie szczęśliwi i bardzo dumni, że mamy tak utalentowane dzieci. Każdy ich występ to dla nas wielkie wzruszenie.

Iwona (mama): Większość sądzi, że w naszym zawodzie wystarczy piękny głos, by odnieść sukces. Tak nie jest. Nie jest to świat bajkowy. Żeby śpiewać, trzeba mieć końskie zdrowie i wszystko poświęcić sztuce. Mieć nienaganną aparycję i jak się okazuje i wielkie szczęście.

Mamy troje dzieci. Musiałam razem z mężem pogodzić obowiązki domowe i rodzicielskie ze swoją i męża karierą zawodową. Staraliśmy się, by naszym dzieciom nie zbrakło niczego. My, wiecznie w drodze koncertowej. Nadrabialiśmy te niedogodności wielką miłością do dzieci.

Piotr: Było bardzo, bardzo ciężko, ale daliśmy radę.

Adam wspólnie z bratem Wojtkiem nagrali w styczniu debiutancka płytę „Marzenia się spełniają”.

Znajduje się na niej 15 coverów znanych utworów muzyki klasycznej i rozrywkowej. Płyta będzie dostępna na koncercie podczas majówki.

Blowjob