niedziela, 24 wrzesień 2017 16:41

Lokalizacja pałacu Kronenberga

Napisane przez  Wiesław Ratyński

Fragment artykułu Marcina Kalickiego „Pałac Kronenberga” („Południe” z 29 czerwca 2017 r.) wymaga istotnego uzupełnienia. W końcowej części tekstu autor napisał, że firma Orbis w latach 1974-76 na terenie, na którym mieścił się wcześniej pałac, „wybudowała nawiązujący swą nazwą do pobliskiego placu Zwycięstwa – hotel Victoria”. Redakcja zilustrowała tekst dodatkowo zdjęciem przedstawiającym obecny hotel Sofitel (dawniej Victoria Inter-Continental). Nie do końca jest to zgodne z prawdą.

Encyklopedie Warszawy (wydanie PWN z 1975 i 1994 roku) zawierają informację, że pałac Kronenberga mieścił się przy pl. Małachowskiego 4. W wydaniu z 1994 r. redaktor na końcu hasła dodał, że na miejscu rozebranych murów pałacu zbudowano hotel Victoria. Ta może drobna, ale ważna nieścisłość jest niestety powielana przez wielu autorów piszących o stolicy. Np. wytrawny varsavianista Jerzy S. Majewski w tekście „Pałac bankiera” („Gazeta Wyborcza” z 25.10.2001 r.) napisał o rezydencji Leopolda Juliana Kronenberga, że „Wznosiła się przy dzisiejszym Placu Małachowskiego - tam, gdzie obecnie stoi hotel Victoria”.

pałacA

Otóż pałac Kronenberga w swej głównej bryle został zbudowany na działce przylegającej do pl. Małachowskiego, tylko lewy boczny fragment pałacu znajdował się w narożniku ul. Królewskiej i domykał nieuporządkowaną pierzeję południową ówczesnego placu Saskiego. Na lewo za pałacem Kronenberga zbudowano w latach międzywojennych prowizoryczną siedzibę Instytutu Propagandy Sztuki, w którym mieściła się administracja popularnego tygodnika „Wiadomości Literackie”. I tu mała anegdota. W witrynie pisma urządzano wystawy kolejnych numerów, których treści pacyfistyczne i demokratyczne nie bardzo podobały się włodarzom wojskowym placu, bo profanowały plac Saski jako plac defilad wojskowych. I „Wiadomości Literackie” nie zagrzały długo miejsca, musiały przenieść się na ul. Kredytową. O dziwo, te prowizoryczne drewniane pomieszczenia przetrwały zawieruchę okupacji hitlerowskiej. Zostały rozebrane już po wojnie, jak i wypalone mury pałacu Kronenberga – i dopiero te oczyszczone ze starej zabudowy miejsca umożliwiły wybudowanie hotelu Victoria. Teren po pałacu Kronenberga stanowił zdecydowanie mniejszą część powierzchni niż dawne tereny Instytutu Propagandy Sztuki przy placu Saskim.

A swoją drogą szkoda, że przetrwałe w znakomitym stanie mury pałacu Kronenberga zostały rozebrane w latach 60. Taki los spotkał też pałac Jabłonowskich (mury wprawdzie odbudowano w latach 90., ale niewiele zostało z ducha zabytku) i wiele warszawskich wartościowych kamienic. W czasach Władysława Gomułki niszczono te zabytki tylko dlatego, że swą historią przypominały i symbolizowały II Rzeczpospolitą, co nie służyło racjom ideologicznym władcom PRL.

Wiesław Ratyński

Blowjob