niedziela, 21 maj 2017 10:10

Nowi „Czarodzieje z Bielan”

Napisane przez 

Hutnik Warszawa zagra w przyszłym sezonie w rozgrywkach II ligi koszykówki mężczyzn. Duma Bielan wygrała wszystkie mecze turnieju finałowego i pewnym krokiem weszła do wyższej klasy rozgrywkowej.

Turniej finałowy rozpoczął się od meczu MUKS 1811 Unia Tarnów – SMK Lubin, który wygrali ci drudzy 78:61. Kibice z Bielan czekali jednak na piątkowy hit wieczoru, w szczelnie wypełnionej hali CRS Bielany, Hutnik Warszawa zmierzył się z Medos MChKK Chełmno. Początek spotkania był bardzo wyrównany, jednak na przerwę to stołeczni koszykarze schodzili w lepszych nastrojach przy prowadzeniu 34:30. W trzeciej kwarcie kibice byli świadkami koncertowej gry Hutników, sygnał do ataku dał Rafał Pstrokoński i zaczęło się. Niemal z każdej pozycji rzucali obecni na parkiecie – Patryk Belka, Michał Hausner, Jakub Skalski i Rafał Pietrzak. Po kilku minutach efektownej i jednocześnie efektywnej gry Hutnik prowadził z przewagą dwudziestu trzech punktów. Starszym kibicom namyśl przychodziło tylko jedno - „Czarodzieje z Bielan”, czyli słynna drużyna AZS-AWF Warszawa. Hutnicy niczym dawna drużyna AZS-u grali koszykówkę techniczną, szybką, błyskotliwą i to przyniosło oczekiwany rezultat. Zresztą warto wspomnieć, że warszawski zespół prowadzi Marek Olesiewicz, syn słynnego koszykarskiego małżeństwa – Zygmunta i Romy, zresztą jego ojciec był szkoleniowcem właśnie „Czarodziei z Bielan”. Jak nietrudno zauważyć w ekipie Hutnika, gra również inne wielkie koszykarskie nazwisko - Rafał Pstrokoński, jego wujek, Andrzej, to zawodnik słynnej srebrnej drużyny Witolda Zagórskiego. To jednak historia, nową – swoją, w majowy weekend zaczęli pisać koszykarze warszawskiego Hutnika. Ostatecznie pierwszy mecz wygrali 85:58, co stanowiło dobry prognostyk przed kolejnymi potyczkami.

W pierwszym sobotnim meczu Medos MChKK Chełmno pokonało różnicą dwóch punktów SMK Lubin 72:70. Z kolei Hutnik tego dnia musiał zmierzyć się z MUKS 1811 Unią Tarnów. Zaczęło się podobnie jak w piątek, mecz był bardzo wyrównany, a po dwóch kwartach wynik brzmiał 43:42 dla zespołu z Tarnowa. Znowu przełomowa okazała się trzecia kwarta. Hutnicy zaczęli seriami zdobywać punkty i przed ostatnią częścią spotkania prowadzili piętnastoma oczkami. Ostatecznie wygrali 98:69 i stało się jasne, że tylko katastrofa mogłaby spowodować, że przyszłoroczne rozgrywki II ligi koszykarzy odbędą się bez udziału warszawskiego zespołu.

Ostatecznie wszystko rozstrzygnęło się w pierwszym niedzielnym spotkaniu MUKS 1811 Unia Tarnów pokonała Medos MChKK Chełmno 82:68 i wiadomo już było, że bez względu na wynik meczu SMK Lubin – Hutnik Warszawa oba te zespoły uzyskają awans do wyższej klasy rozgrywkowej. Niemal całe spotkanie toczone było punkt za punkt, a końcowe sekundy spotkania to prawdziwa wojna nerwów, z której zwycięsko wyszli podopieczni Marka Olesiewicza, wygrywając 76:74. Tego dnia nie do zatrzymania okazał się Rafał Pietrzak, który zdobył aż dwadzieścia osiem punktów.

Konsekwencja w dążeniu do celu i ciężka praca okazały się kluczem do sukcesu. Marzenia stały się faktem, Hutnik Warszawa wywalczył awans do II ligi koszykówki mężczyzn. Trener Marek Olesiewicz zbudował kolektyw, połączył rutynę z młodością, tworząc mieszankę niemal wybuchową. Drużynę, która jest w stanie wygrać z każdym. I choć w trakcie sezonu nie zabrakło przykrych wpadek to jako zespół potrafili wyciągnąć wnioski i ostatecznie zrealizować zakładany cel. Ciężko wyróżniać poszczególnych zawodników, bo to w tym sezonie to była dobrze naoliwiona maszyna. To oni wywalczyli II ligę dla Bielan, dla Warszawy: Patryk Andres, Michał Bakuła, Patryk Belka, Oskar Blaszkiewicz, Bartłomiej Gromadka, Michał Hausner, Wojciech Jurkiewicz, Axel Olesiewicz, Rafał Pietrzak, Rafał Pstrokoński, Jakub Skalski, Igor Stachowicz, Michał Stachowicz, Łukasz Wiechacki, Maksymilian Woźnicki, trener Marek Olesiewicz.

Do zobaczenia w II lidze!