niedziela, Lipiec 21

Księżna Kiko na Tynieckiej

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Andrzej Rogiński

1 lipca w Multimedialnej Bibliotece dla Dzieci i Młodzieży przy ul. Tynieckiej na Mokotowie odbyły się warsztaty dla dzieci w wieku 7+. Bibliotekarki zatytułowały je: Kto to widział?! Podczas warsztatów ich uczestnicy zwiedzali wystawę „Jasnowidze”. Odszukiwali oni i poznawali  niezwykłych bohaterów ukrytych w obrazach.

W części plastycznej, nawiązującej do wyróżnionej książki „Ogłoszenia dzieci, nie dzieci, stworzeń i rzeczy”, dzieci tworzyły zwykłe i niezwykłe ogłoszenia w imieniu postaci i rzeczy z prezentowanych na wystawie ilustracji. Warsztaty wieńczył happening w postaci  rozwieszania ulotek i ogłoszeń na słupie ogłoszeniowym w Bibliotece a także w jej okolicy.

JASNOWIDZE to konkurs na scenariusz bądź storyboard książki oraz okładkę i trzy rozkładówki. Jego organizatorem jest wydawnictwo „Dwie Siostry”.

Uczestników warsztatów odwiedziła japońska księżna Kiko czyli Jej Cesarska Wysokość Księżna Akishino, żona następcy tronu. Jest ona córką, Tatsuhiko Kawashimy profesora ekonomii. Jest córką profesora uniwersytetu. Została drugą osobą spoza arystokracji, która dołączyła do rodziny cesarskiej; pierwszą była obecna cesarzowa w 1959 roku. Ukończyła Wydział Psychologii Uniwersytetu Gakushuin. Zna języki obce: angielski i niemiecki. Znana jest ona z szacunku i głębokiego zrozumienia dla ludzi głuchych. Zna język migowy.

Książę Akishino i księżna Kiko w dniach 26 czerwca 2 lipca 2019 r. odwiedzili Polskę dla uczczenia 100. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych z Krajem Kwitnącej Wiśni. Cesarstwo Japonii było pierwszym krajem z Azji, a piątym na świecie, który uznał rząd premiera Ignacego Paderewskiego.

Księżna Kiko z uwagą słuchała wyjaśnień dotyczących warsztatów, pochylała się nad każdym z trzech stołów, przy których dzieci wykonywały swoje zadania. Na jej twarzy często pojawiał się uśmiech. Wykazała zrozumienie wagi czytelnictwa książek przez dzieci.

Grażyna Dubrawska-Zgoła, dyrektor Biblioteki Publicznej w Dzielnicy Mokotów, która doprowadziła do powołania do życia Multimedialnej Biblioteki dla Dzieci i Młodzieży opowiedziała o czytelnictwie w Polsce, w tym w Warszawie. Biblioteki dzielnicowe prowadzi samorząd. Biblioteka mokotowska organizuje czas wolny mieszkańców w swych 29. filiach i oddziałach. Biblioteka przy ul. Tynieckiej jest jedną z nich. 37 tys. zarejestrowanych czytelników oraz wielu doraźnie korzystających w 2018 r. odwiedziło biblioteki 371 663 razy. Biblioteka organizuje rozmaite formy przyciągające czytelników: spotkania z pisarzami i ilustratorami, spektakle teatralne, koncerty, projekcje filmowe, warsztaty literackie, plastyczne, teatralne i taneczne, koncerty i zajęcia muzyczne. Sukcesywnie powiększany jest księgozbiór. W 2018 r. zostało zakupionych 36 200 woluminów. Roczny budżet przyznany przez samorząd Mokotowa wynosi prawie 12 mln zł. To są dobrze ulokowane złotówki.

Natomiast o Bibliotece dla Dzieci i Młodzieży opowiedziała jej kierowniczka, Aleksandra Mostowska. Biblioteka stwarza dzieciom okazje do obcowania z książką, zabiega o ukształtowanie nawyku czytania. Na porządku dziennym są warsztaty, spotkania autorskie, akcje czytelnicze i hapenningi.

Od 2015 r. Biblioteka użycza miejsca Stowarzyszeniu Przyjaciół Książek dla Młodych – Polskiej Sekcji IBBY. Współpraca owocuje organizacją wydarzeń i spotkań środowisk związanych z literatura dla dzieci i młodzieży. Do znanych wspólnych przedsięwzięć należą: Pożeracze książek, Biblioteka w Ogrodzie, gala Książka Roku. Kolejna część odwiedzin księżnej Kiko była spotkaniem z autorami, ilustratorami i wydawcami  z wydawnictw Wytwórnia i dwie Siostry, które są związane z IBBY.

– Pierwotnym zamiarem księżnej Akishino było zapoznanie się z działalnością IBBY. Opowiedziałam jej o mokotowskiej Bibliotece i ona zachwyciła się działalnością na rzecz dzieci i młodzieży. Bardzo też się jej podobała sama Biblioteka. – powiedziała dyrektor Grażyna Dubrawska-Zgoła po zakończonej wizycie – Na marginesie: Nie odstaje ona od bibliotek japońskich. Wiem to z relacji córki, Agnieszki, która przez dziesięć lat mieszkała w Japonii i co roku przyjeżdżała z Tokio na wakacje. Mamuniu nie mam gdzie iść z małym dzieckiem, a tu nie ma takiej biblioteki. I to było impulsem do powstania Biblioteki dla Dzieci i Młodzieży. Potem się okazało, że uczone głowy bibliotekarskie z prof. Jackiem Wojciechowskim uznały, że czytelnika trzeba urabiać od urodzenia. Takie pełzające w pielucho majtkach dzieci są w bibliotece czytelnikami. I księżna to doceniła. Jej długo trwający uścisk na pożegnanie świadczy, że doskonale zrozumiałyśmy się. Bardzo mnie to buduje.

Fot. Andrzej Rogiński

Udostępnij

About Author