wtorek, Październik 22

Moja szkoła nie jest nudna

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Erasmus to program umożliwiający uczniom wymiany międzynarodowe i rozwijanie umiejętności językowych, a także integrację z innymi uczniami. Programem opiekuje się i finansuje go Unia Europejska.

W Szkole Podstawowej nr 157 z Oddziałami Gimnazjalnymi w ramach Erasmus+ realizujemy kilka projektów polegających na współpracy  szkół europejskich. Jednym z nich jest „The world is bigger than you see on the screen” czyli “Świat jest większy niż widać na ekranie”. Głównym celem projektu jest poszerzanie wiedzy na temat mediów i kultury krajów współpracujących w projekcie. Z tego prostego założenia wynika znacznie więcej wartościowych tematów. Koordynatorem tego projektu w naszej szkole jest pani Agnieszka Kanabus, bez której nie mielibyśmy możliwości brać w nim udziału. Jako nasza nauczycielka angielskiego i wychowawczyni zachęciła nas do udziału w projekcie. Z początku wszyscy zaangażowali się z powodu obiecanej darmowej wycieczki za granicę. Jednak potem zaczęliśmy się w to bardziej wkręcać i była to niesamowita zabawa, no i świetnie spędzony czas. Spośród długiej listy tematów do realizacji ja z moimi koleżankami wybrałyśmy film o coraz rzadszych zawodach w Polsce. Tematy prezentacji były dowolne i miały na celu pokazać coś ciekawego o naszym kraju lub nakłonić do rozmowy o różnych problemach dzisiejszego świata.

W ciągu dwóch lat w każdej ze współpracujących szkół uczniowie realizowali podobne projekty, brali udział w konkursach czy recenzowali różne elementy popkultury. Efektami swoich działań mogliśmy się podzielić w ramach spotkań w każdym z krajów uczestniczących w projekcie.

W pierwszym tygodniu czerwca 2019 roku takie spotkanie odbyło się w Warszawie. Była to ostatnia i jak mnie doszły słuchy, najlepsza wymiana, kończąca projekt. Do Polski przyjechali nauczyciele oraz uczniowie z Czech, Niemiec, Hiszpanii, Turcji i Grecji. Goście zatrzymali się u rodzin uczniów naszej szkoły. W godzinach lekcyjnych (8.00-13.00/14.00) odbywały się warsztaty, np. dotyczące imigracji. Mogliśmy podziwiać efekty naszej pracy z poprzednich miesięcy. Animowaliśmy wiersze naszej znanej poetki Wiesławy Szymborskiej, stworzyliśmy instalację nawiązującą do Fryderyka Chopina. Mieliśmy również możliwość stworzenia własnych nadruków na torebkach za pomocą sitodruku. Dowiedzieliśmy się ciekawych rzeczy o kulturze arabskiej w Centrum Wielokulturowości na Pradze, a także byliśmy w planetarium w Centrum Nauki Kopernik i poznawaliśmy tajniki bycia astronautą. W środę odwiedziliśmy Gdynię, a w niej Muzeum Imigracji i plażę w Sopocie oraz gdańskie Stare Miasto. Po warsztatach i innych atrakcjach my warszawiacy pokazywaliśmy naszym kolegom Warszawę. Nie obyło się bez spaceru po Bulwarach Wiślanych i Starym Mieście, byliśmy też w Pałacu Kultury. Oczywiście chcieliśmy też pokazać im to, co nam się tu szczególnie podoba, czyli np. klimatyczne miejsca, knajpki, parki. Efekty były zaskakujące, naprawdę nie spodziewaliśmy się, że Warszawa spodoba im się aż tak, że nie będą chcieli wyjeżdżać. Niestety musieli, ale obiecali, że na pewno tu wrócą. Spotkałam naprawdę wyjątkowych i inspirujących ludzi, z którymi na pewno utrzymam kontakt. A dokładniej, już planujemy spotkanie w wakacje, tym razem w Niemczech. Była to ostatnia wymiana, co oznacza koniec projektu. Te dwa lata nauczyły nas wszystkich bardzo dużo o innych kulturach. Co najważniejsze, przekonaliśmy się, że choć różnią nas języki, którymi mówimy, to tak naprawdę jesteśmy tacy sami.

Jestem pewna, że nigdy nie zapomnę tych ludzi, z którymi łączy mnie tak wiele. Bardzo cieszę się z tego, że moje gimnazjum dało mi szansę do uczestniczenia w tym projekcie. Wydaje mi się (w przeciwieństwie do wielu ludzi w naszym kraju), że gimnazjum nie jest jednak takie złe. Bez niego nie osiągnęłabym tak wiele, bo nie miałabym nawet takiej możliwości.

Ola Wojtczak z 3 klasy Gimnazjum nr 1 przy ulicy Tynieckiej na Mokotowie

Udostępnij

About Author