O wydarzeniach w Spółdzielni Imielin.
Recydywa
Antoni Pomianowski stwierdził, że ubiegał się o funkcję w Radzie Nadzorczej na podstawie członkostwa w Spółdzielni nadanego przez Zarząd SMB Imielin w dniu 8 maja 2015 r. Stwierdził też: „O ile mi wiadomo cytowany wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie nie jest prawomocny […] Zgodnie z art. 26 ust. 1 ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych taka informację właścicielom lokali przekazuje spółdzielnia. Ja takiej informacji nie dostałem, […] takie zawiadomienie spółdzielnia powinna wysłać w ciągu 14 dni od wyodrębnienia ostatniego lokalu.”
Jak to się stało, że nie-członek Spółdzielni został wybrany na przewodniczącego Rady Nadzorczej? Jak to uzasadnia?
Łgarstwo
Antoni Pomianowski zapragnął kupić mieszkanie w inwestycji, która ogłosiła SMB Imielin. Regulamin, uchwalony przez ówczesną Radę Nadzorczą, zapewniał członkom SMB Imielin pierwszeństwo ubiegania się o lokal. Członek Spółdzielni mógł aplikować o prawo do lokalu wraz z inną osobą. Poprosił więc znajomego członka Spółdzielni (imię i nazwisko do wiadomości redakcji) o możliwość wspólnego aplikowania. Gdy doszło do etapu wpłaty ów członek Spółdzielni zrezygnował ze współudziału. Ów członek Spółdzielni okazał więc wielkoduszność albowiem nie otrzymał żadnej gratyfikacji z tytułu przekazania prawa pierwszeństwa. Pomianowski natomiast wykazał cwaniactwo, pewien rys życia kosztem innych. W ten sposób stał się jedynym posiadaczem ekspektatywy. Posiadając to prawo uzyskał prawo do ubiegania się o członkostwo Spółdzielni, które trwało do czasu zbycia ostatniego lokalu w nieruchomości. Doskonale o tym wiedział co potwierdził w cytowanej wyżej wypowiedzi. Potwierdził też znajomość orzeczenia sądu, a zatem znał uzasadnienie i zawarte w nim fakty.
Oto cytat z uzasadnienia: „ Postanowieniem z dnia 14 stycznia 2020 r., Sąd Rejonowy w Warszawie wykreślił z działu II księgi wieczystej prowadzonej dla tej nieruchomości udział użytkowania wieczystego pozwanej Spółdzielni, zawiadamiając Spółdzielnię o wykreśleniu w dniu 10 stycznia 2020 r.
Z materiału dowodowego wynika zatem, że w budynku posadowionym przy ul. Dereniowej 10 w Warszawie do dnia Walnego Zgromadzenia Spółdzielni z 24 stycznia 2020 r. wszystkie lokale znajdujące się w budynku zostały wyodrębnione a także, że Spółdzielnia nie jest właścicielem żadnego z nich.”
Ekspektatywą własności to nic innego jak roszczenie o ustanowienie odrębnej własności lokalu. Z kolei, zgodnie z art. 3 ust.1. Ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych członkiem spółdzielni jest osoba, której przysługuje roszczenie o ustanowienie odrębnej własności lokalu, zwane dalej ekspektatywą własności. Jeśli zatem złożył deklarację członkowską to Zarząd Spółdzielni był zobowiązany do przyjęcia go w poczet członków. Antoni Pomianowski potwierdził znajomość przepisu, że po wyodrębnieniu ostatniego lokali w nieruchomości właściciele mieszkań w tej nieruchomości przestają być członkami Spółdzielni. I to z mocy prawa.
Apelacja dotyczy orzeczenia a nie uzasadnienia. Zwracam uwagę na to, że sąd nie może zmienić ustawy.
Sąd stwierdził „nieistnienie uchwały Walnego Zgromadzenia Spółdzielni Mieszkaniowo – Budowlanej Imielin w Warszawie z 24 stycznia 2020 r. w sprawie wyboru Rady Nadzorczej na kadencję 2020 – 2023 r.” Oznacza to, że wszystkie uchwały nieistniejącej Rady Nadzorczej również nie istnieją. A to bardzo duży kłopot dla Spółdzielni.
Dlaczego Antoni Pomianowski, który jak twierdził był członkiem Rady Nadzorczej, nie doprowadził do działania Zarządu w zgodzie z prawem? Ponieważ to by oznaczało koniec zasiadania w owej Radzie Nadzorczej.
Z wyjaśnień Antoniego Pomianowskiego wnioskuję, że winni zaistniałej sytuacji są wszyscy tylko nie on. Winny jest Zarząd SMB Imielin ponieważ nie wysłał powiadomienia o wyodrębnieniu ostatniego lokalu w ciągu 14 dni od wyodrębnienia ostatniego lokalu. Tyle, że Antoni Pomianowski i bez tego wiedział o powstaniu Wspólnoty Mieszkaniowej: po pierwsze ze znajomości przepisów, po drugie z treści uzasadnienia orzeczenia Sądu. Winny jest też radny Ryszard Zięciak, mieszkaniec Dereniowej 10, który ponoć kandydował do Rady Nadzorczej Imielina w 2023 r. Czy to też ma być argument przemawiający za uprawnieniem Antoniego Pomianowskiego do ubiegania się o mandat członka Rady Nadzorczej?
Nie pierwszy raz Antoni Pomianowski uznał się za członka Spółdzielni i konsekwentnie startował do Rady Nadzorczej. To już recydywa.
Zapisano w Statucie SMB Imielin: „Par. 7 Członek jest zobowiązany: [..] 5) przestrzegać postanowień Statutu, regulaminów i innych uchwał organów Spółdzielni, 6) dbać o dobro Spółdzielni […] „7) zawiadomić Spółdzielnię o zmianie danych zawartych w deklaracji przystąpienia do Spółdzielni w terminie dwóch tygodni od daty zaistnienia zmiany..” […] Par. 10. Ustanie członkostwa w Spółdzielni następuje z mocy prawa w przypadkach określonych w ustawie dotyczącej spółdzielni mieszkaniowych.
Art. 58. Ustawy Prawo spółdzielcze: „Członek zarządu, rady oraz likwidator odpowiada wobec spółdzielni za szkodę wyrządzoną działaniem lub zaniechaniem sprzecznym z prawem lub postanowieniami statutu spółdzielni, chyba że nie ponosi winy.”
Oczywistym dla mnie było i jest, że radny może być członkiem rady nadzorczej spółdzielni. Natomiast radny jest osobą publiczną, która powinna dawać przykład poprzez etyczne postępowanie. Dziwne dlaczego Antoni Pomianowski, chociaż znał przepisy prawa, nie dopilnował interesu właścicieli mieszkań Dereniowej 10.
Miejsce w garażu
Przeczytałem także wyjaśnienia radnego Macieja Antosiuka, który dał się wybrać do Rady nadzorczej SMB Imielin. Czy jego rozumienie sytuacji prawnej można uznać za wiarygodne, czy jest złożone w dobrej wierze pozostawiam do oceny Czytelników. Nie jest prawdą, że nieruchomość przy Dereniowej 10 znajduje się w zasobach SMB Imielin. Maciej Antosiuk twierdzi, że „…wg mojej najlepszej wiedzy Dereniowa 10 zgodnie z prawem jest częścią spółdzielni SMB Imielin…” Otóż przypomnę, że jeszcze rok temu był on wiceprzewodniczącym Rady Nadzorczej SM „Przy Metrze” a więc miał obowiązek znać ustawy dotyczące spółdzielni mieszkaniowej. Kupno miejsca postojowego w lokalu garażowym, który został wyodrębniony i znajduje się w budynku Wspólnoty Mieszkaniowej nie może oznaczać, że posiadacz tego miejsca postojowego staje się członkiem Spółdzielni Imielin. Czy możliwe jest by Maciej Antosiuk był naiwniakiem i kupując miejsce postojowe od Antoniego Pomianowskiego został poinformowany, że dzięki temu zakupowi stanie się członkiem SMB Imielin. Czy Czytelnicy HaloUrsynow.pl mają być naiwniakami i uwierzyć, że Maciej Antosiuk będzie parkował przy Dereniowej a mieszkał w zasobach SM „Przy Metrze”. Ledwo wykupił miejsce postojowe a już spółdzielcy namówili go do ubiegania się o mandat członka Rady Nadzorczej. Powołanie się na niewłaściwą podstawę prawną nie stanowi dowodu na rację osoby zainteresowanej.
Zgadzam się z następującym zdaniem Macieja Antosiuka: „jeśli tylko ktoś wykonuje swoją pracę etycznie, to nie powinno być żadnych wątpliwości.” Na ile więc etycznym jest podawanie się za członka Spółdzielni Mieszkaniowej, której członkiem z powodu zapisów ustawy być nie może.
Po raz pierwszym dowiaduję się, że Antoniemu Pomianowskiemu i Maciejowi Antosiukowi przysługuje prawo kształtowania prawa, w dodatku we własnej sprawie. Takie rozumowanie może prowadzić ku władzy autorytarnej.
Andrzej Rogiński
Tekst napisany został 5 maja 2026 a po raz pierwszy opublikowany został przez HaloUrsynow.pl
Fot. Dereniowa 10
