środa, Listopad 25

Dlaczego pomysłu skateparku w Wilanowie nie dopuszczono do głosowania

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr +

Mieszkaniec Wilanowa, Tomasz Hawrylak składał projekt zbudowania skateparku w ramach budżetu obywatelskiego. Szacunkowy koszt realizacji projektu wynosił 241570 zł.

– Z grupą mieszkańców (i Radnych) Wilanowa staramy się pozyskać grunt pod SkatePark pod wiaduktem powstającym w ramach budowy Południowej Obwodnicy Warszawy (POW), przy węźle „Ursynów Wschód” – (węzeł nazywa się Ursynów Wschód, choć  jest na terenie Wilanowa)   – dokładnie to pod wiaduktem łączącym który połączy ul. Branickiego (Wilanów) z ul. Płaskowickiej (Ursynów). Od ponad dwóch lat staramy się zbudować SkatePark. – informuje Jerzy Fulara, zwolennik skateparku.

Powszechnie znaną prawdą jest fakt, że Wilanów prawie nie ma terenów należących do miasta. Nawet większość dróg jest w rękach prywatnych – deweloperów/wspólnot mieszkaniowych), przy szkole podstawowej nr 400, która została oddana do użytku we wrześniu tego roku, w pierwotnych planach  miało zabraknąć miejsca na jakiekolwiek boisko, pod medialnym naciskiem Dzielnica zmieniła plany i powstało boisko na
dachu.

– Wspomniany skatepark to tor z przeszkodami do jazdy na rolkach, deskorolkach, hulajnogach lub rowerach BMX. Głównymi elementami mają być: minirampa, grindbox oraz tor do doskonalenia jazdy na rolkach. Wnioskodawca wskazuje na to, że „liczne nasadzenia od strony alei Wilanowskiej dodatkowo oddzielą przestrzeń sportową od ulicznego ruchu.”

Pozyskanie działki pod wiaduktem jest kluczowe dla powodzenia projektu budowy skate parku. Teren pod wiaduktem należy do Skarbu Państwa – budową zarządza GDDKiA, na Ursynowie GDDKiA przekazała teren nad tunelem na potrzeby „parku linearnego”, mamy więc nadzieję, że GDDKiA przekaże w Wilanowie teren pod wiaduktem. – uzupełnia  Jerzy Fulara.

Przekonuje on, że na świecie jest wiele przykładów wykorzystania terenów pod estakadami.

Jak wykorzystać tereny pod wiaduktami?  Drzewa ani trawa tam nie urosną a lekarze wskazują, że wysiłek fizyczny i związana z nim silna wentylacja płuc na obszarze gdzie istnieje zwiększone zapylenie szkodliwymi substancjami. Toteż najczęściej jest tam powierzchnia zabetonowana lub klepisko. Parkują tam samochody legalnie bądź nielegalnie. Najczęściej organizowane są tam parkingi. Nie brakuje jednak  skateparków czy placów zabaw. Widziałem nawet jeziorko z kajakami. Na Solcu pod wiaduktem mostu Poniatowskiego od lat funkcjonuje obiekt handlowy z wieloma sklepami i usługami wewnątrz.  Na Ursynowie, nad tunelem Południowej Obwodnicy Warszawy, ma powstać park linearny z urządzeniami do rekreacji.

Co stoi zatem na przeszkodzie by w Wilanowie, pod wiaduktem powstał skatepark?

Odpowiedź znajdujemy w dokumentacji związanej z budżetem obywatelskim. 6 sierpnia 2019 projekt uzyskał ocenę negatywną ponieważ nie jest możliwa realizacja  projektu w trakcie roku budżetowego z uwagi na konieczność uzyskania „wymaganych decyzji administracyjnych, pozwoleń, zezwoleń, opinii”. Opinię tą podpisali kierownik Referatu w Wydziale Infrastruktury Urzędu Dzielnicy Wilanów oraz Bartosz Wiśniakowski, zastępca burmistrza Dzielnicy Wilanów.

12 sierpnia 2019 w Karcie ponownej oceny stwierdzono brak możliwości realizacji zadania „z powodu problemów formalno-prawnych związanych z własnością działki  ewidencyjnej nr 35/6. W stosunku do przedmiotowej nieruchomości toczy się postępowanie o zwrot jej części. Przedmiot sporu nie jest wydzielony i nie stanowi odrębnej działki.”  Podpisy pod  tą opinią złożyli: Beata Kamieńska – kier. Referatu Inwestycji Wydziału Infrastruktury oraz Artur Baczyński – zastępca  burmistrza. Wynik negatywny podtrzymała Aldona Machnowska-Góra – dyrektor koordynator ds. kultury i komunikacji społecznej.

Joanna Szubińska-Piszczek, była radna Dzielnicy Wilanów pytała autora projektu: „Może Pan podać, jaką powierzchnię ma cała działka i jaką powierzchnię ma część, do której są roszczenia? Jeśli dobrze rozumiem, zgłosił Pan dwa projekty na tej samej działce: skate park i pumptrack.”

Tomasz Hawrylak, autor projektu odpowiedział: „Wszystko jest podane w opisie – dość łatwo można to zweryfikować. Kwestia roszczeń nie jest rozstrzygnięta jeszcze i dotyczy połowy działki. Na tym etapie żadna z realizacji nie jest ulokowana na konkretnej części działki, zatem nie ma to znaczenia. Doprecyzuję, jeżeli będzie taka potrzeba :)”

Joanna Szubińska-Piszczek badała alej: „Jeśli kwestia roszczeń nie jest rozstrzygnięta, to ta część działki jest nie do tknięcia. Nie podał Pan w opisie obu projektów (skate park i pumptrack), jaka jest dostępna powierzchnia do zagospodarowania. To absolutnie wymaga doprecyzowania. Musi Pan założyć teoretycznie, że oba projekty wygrywają i wtedy rodzi się pytanie, czy zmieszczą się na terenie, który chce Pan zagospodarować. W przeciwnym razie, będzie to niezgodne z zasadami BO. Projekty nie mogą mieć charakteru warunkowego, tzn. zostanie zrealizowany ten projekt, który wygra. Po drugie, jest to nieuczciwe wobec mieszkańców. Jeśli tam nie ma miejsca na oba projekty, to jeśli oba wygrają, jeden z nich nie będzie mógł być zrealizowany. Wtedy środki wracają do budżetu dzielnicy (ponad 200 tys. zł). Mimo, że mogły być zrealizowane projekty, które były następne pod względem liczby głosów.”

Odpowiedział Tomasz Hawrylak: „Zakładając, że oba projekty miały by być realizowane nawet na połowie tej działki to TAK – zmieszczą się. Ciężko tu mówić o byciu nie fair wobec mieszkańców, w momencie gdy chcemy zrobić coś, czego mieszkańcy potrzebują.”

Na zdjęciu: Skatepark w Toronto

Andrzej Rogiński

Komentarz:

Grunty, szczególnie w Warszawie, są zbyt cenne by je marnować. Należy zadbać o ich zagospodarowanie zgodnie z potrzebami mieszkańców. Dotyczy to także terenów pod wiaduktami. Warunkiem wstępnym i koniecznym jest zadbanie o to by dana nieruchomość miała uregulowany stan prawny. Takie oto zadanie stoi przed samorządem. Program samorządu zależy od wskazań wyborców, od tego kogo wybierają na radnych. Jeśli nie czynią tego radni jednej kadencji to wyborcy powinni oddać swoje głosy w kolejnej kadencji na takie osoby, które składają konkretne obietnice wyborcze.

Andrzej Rogiński

Udostępnij

About Author